Jak wiadomo wielu z nas w pracy przeżywa większy bądź mniejszy stres spowodowany różnymi czynnikami...
W sytuacji gdy mamy do czynienia z czynnikiem osobowym, który nie przejawia w najmniejszym stopniu kultury wobec nas, który nader zaczyna działać nam na nerwy swoimi uwagami itp polecam w trakcie wysłuchiwania jego/jej "gorzkich żalów" włączyć coś co bardzo szyblko zrozumie...np. to:
Tak sobie właśnie przypomniałem, że gdzieś czytałem (chyba u małego r) na temat najbardziej depresyjnego dnia tygodnia - badania wykazały,że najbardziej depresyjnym dniem jest...środa. A to ze względu, że ten dzień oddziela największy dystans czasowy od weekendu.
Więc na depresyjną środę polecam lekką i bardzo uspokajającą nutkę: Imogen Heap "Just for Now":